Blog polskiego 13-latka żyjącego w UK
Stary system kategorii
EW: Dzień 5 i ostatni
mar 13th
Poranek: Cały dzień byliśmy na jakiejś farmie, nadal śmierdze. Jedyna rzecz która mi się podobała to poród małych owieczek, nigdy nie widziałem Popołudnie: Były korki i byliśmy spóźnieni… 10 minut na koniec przerwy obiadowej… I to dobrze. Dostaliśmy świerzutkie, ciepłe jedzenie Potem robiliśmy ciasteczka i pudełka dla straszych osób z Carnforth. Piątek 13 nie był taki zły i się cieszę, bo już koniec Enrichment Week, i będę mógł pisać o czymś ciekawszym. Web Phun, 3 tutoriale i więcej!
EW: Dzień 4
mar 12th
Poranek: Badziewny! Przez cały czas musiałem nosić tanie spodnie dresowe Umbro. Na początku gadali do nas, dzielili nas itd. Sprawy organizacyjne… Potem wspinaliśmy się po ściance, pół godziny gadania, wspinamy się i schodzimy, i koniec. Po tym była przerwa. Potem pływaliśmy w kanoo, nie było tak zle jak wspinaczka. Na koniec poranka był lunch na którym ludzie byli nadzwyczaj mili, bardzo dziwnie. Popołudnie: Najpierw były niskie liny (WTF?). Najpierw jakieś 20 minut uczenia, i potem piekło się zaczeło, konkurs. Najpierw musieliśmy balansować na jednej, około metrowej linii, 30cm nad ziemią. Potem linia, 7-10 metrów i nad nią kolejna której się trzymaliśmy. Niestety Więcej >
EW: Dzień 3 i catch-up
mar 11th
Poranek: Przez cały poranek graliśmy w pilkę nożną z naszymi formami. Tylko że we wszystkich było po 14, w mojej 16 i w czwartej i ostatniej (dosłownie) 12, to z racji że nikt inny nie chciał iść a ja swojej formy nienawidze, to poszłem do nich, następny został zmuszony. Nie był to raczej zbyt dobry wybór ze strony gry. Przeglaliśmy w każdej z 4 gier. Ale był sukces. Jeden gol przez całe 3 rozgrywki gdzie reszta strzeliła przynajmniej 30. W pierwszej rozgrywce było 10-1, w drugiej 5-0 a w trzeciej 6-0. Ale przynajmniej była zabawa, nawet jak nie znam regulaminu tej Więcej >
EW: Dzień 2
mar 10th
Poranek: Bez zarzutu. Chodziliśmy po mieście i stacji w Carnforth a potem robiliśmy ramki z nieznanego mi materiału. Popołudnie: Tak samo, trzymałem pythona (węża, proszę bez skojarzeń) a potem oglądaliśmy film. Kto by chciał oglądać jakąś “Ściane-e”? Przez jakieś półtora godziny gapiłem się bezsensownie w ścianę. Eksctytujące…







