Blog polskiego 13-latka żyjącego w UK
Moje życie
O moim życiu
kwi 16th
Witajcie. Zapowiadałem ten wpis na jakieś dwa dni temu. No, byłem chory z lekka, i nie czułem się wystarczająco dobrze na pisanie. No ale dzisiaj wróciłe w pełni do zdrowia, i już mogę wypełnić obietnicę.
Przez ostatnie dwa tygodnie miałem wolne. Wracam dopiero we wtorek. Niby każdy tak czekał na to wolne, ale teraz mi poprostu się nudzi. Wyjść na zewnątrz nie można, bo nikogo nie ma. W sumie to są- wieśniacy :P Ale nie dziwie się, nikt by tu nie chciał mieszkać. No wracając do tematu to może zacznę od tego co się działo w szkole przed wolnymi. No, bo Więcej >
Przeżarty nieproduktywnością
mar 25th
Kolejny z moich ekstremalnie inteligentnych tytułów, eh.
Jako że dawno nie pisałem nic o moim życiu, ten post będzie taką zrzutką wiadomości z ostatniego tygodnia.
W poniedziałek dzień jak każdy inny. No może oprócz tego że miałem klub ogrodniczy (lol). Moja szkoła ma bardzo fajny ogródek, ze stawem W tym tygodniu oprócz zbierania liści, sadziliśmy kwiaty. Ciekawy sposób tutaj mają- kupują nasiona na papierowej tacy i to sadzą ;o
We wtorek wreszcie coś sie działo. Na sztuce przez ostatni miesiąc robiliśmy buty z gliny. I pod koniec lekcji ktoś gościowi z downem go rozwalił ;o Z jednej strony wspólczuje mu, a z drugiej Więcej >
Enrichment Week: Day 5
mar 12th
Witajcie. Dzisiaj był średni dzień. Rano nie zapomniałem że dziś bez uniformu. Co za sukces! W autobusie było troche nudno, bo większość znajomych na wycieczce podobnej do tej jaką miałem w środę. Pierwszą rzeczą było oglądanie filmu pod tytułem “Aliens in the Attic”. Nudny. Zaczyna mi się wydawać że te filmy to wszystkie mają taką samą fabułe, tylko że rózne otoczenia i osoby.
Następnie miałem sztukę. Robiliśmy foty nauczycieli z mozaiki, ugh, jakie to nudne! Może poprostu weźmiemy troche kleju do płytek i zamoczymy w ruinach domu? Będzie łatwiej i szybciej, a efekt taki sam.
Na lunchu przyjaciel wysypał mi swoje rodzinne Więcej >
Enrichment Week: Day 4
mar 11th
Hej. Dzisiaj był średni dzień. Rano, zapomniałem że dzisiaj nie muszę przychodzić w uniformie, jak później koleżanka zauważyła, znowu… Dzisiaj miejsce wycieczki było z 50 mil od szkoły, więc nie daleko, ale za to była badziewna droga. Te jaskinie były świetne, pomimo że ciężko się przez nie przechodziło i było ciemno.
Strasznie ekscytowali się naturalnymi rzeźbami- ja to widze coś tylko w 1/10 takich. I z kolejne 3 to wymuszają takie myślenie na sobie dla podekscytowania ;x
Po powrocie mieliśmy lunch i piłke nożną. Fajnie, bo przez dwa tygodnie biblioteka prawie pusta Mieliśmy 4 drużyny (od ilości klas), i 3 mecze. Przez Więcej >







