Blog polskiego 13-latka żyjącego w UK
Ja
Grr.
wrz 1st
Witajcie. Najpierw chciałbym zapytać, czy ktoś ma wolny pokój. Oczywiście ktoś taki jak Knapior, bo myślę że z nim by się dało żyć (mniej niż z iThomem, który by tylko wszędzie SVNy i GITy stawiał) A tak się pytam, ponieważ matka mnie dzisiaj ostro wkurzyła. Jutro idę do szkoły, więc zaczeła szukać ciuchów. Najpierw, zaczęła się pruć o to że nie mam co nosić. Miała całe wakacje żeby znaleźć mi ciuchy które pasują. Potem zaczęła się pruć o ciuchy specyficzne dla szkoły. No sorka. Powiedziała mi jedno zdanie że trzeba kupić ciuchy tydzień przed końcem szkoły. Oczywiście moja wina.
Następnie, znowu Więcej >
Wakacje 2010: Ruda
sie 8th
Cześć. Wreszcie mam czas napisać. Zamiast pisać codziennie, lepiej będzie chyba napisać o ważniejszych i ciekawszych rzeczach. No więc, przedwczoraj byłem w Rudzie z rodzicami, do siostry i jej męża. Przyjechaliśmy około 12, bo mieliśmy wizytę u notariusza. Mama kupuje dom dla mojej siostry. Po zakupie, poszliśmy na rynek, do Bidrony. Ale smażyło ostro, 30 stopni przynajmniej. Lało się z nas wiaderkami!
Potem, poszliśmy na plażę. Dorośli popili piwo, ja colę ^^ Tak w ogóle to siara że tutaj prawie nie ma Pepsi Max. Jedynie w Stokrotce mogłem znaleźć jedną butelkę ;/ Potem poszliśmy na działkę na grilla. Fajna. Mój wujek sam Więcej >
Co się ze mną dzieje?
lip 31st
Witajcie. Chcę wam tylko rzucić notkę o tym co się ze mną dzieje. W zeszłym tygodniu byłem w szkole na zajęcia dodatkowe- ssały. Nie będę nawet o tym opowiadał i was nudził. Teraz właśnie skończyłem aktualizować strony “O mnie” i “Media” dostępne z menu głównego, i jutro zaczynam przygotowywać się na wyjazd do Polski, bo już we wtorek rano jadę. Postaram się wtedy pisać codziennie, mam nadzieje że się uda
Dzień sportu
lip 19th
Witajcie. Sorka, że znowu długo nie pisałem. Za dużo roboty. No więc, w środę miałem dzień sportu. Była to całkowita i zupełna porażka. Najpierw robiłem trójskok. O tym nawet nie będę pisał… Był to masywny żart. Nawet nie wiem o co w tym chodzi- nawet nie próbowałem. Wyglądało to tak: *bieg, bieg, skok* “Ał, nie poszło. Następnym razem będzie lepiej.” Potem skok w dal. Mogliśmy zrobić to 3 razy. Najpierw wszyscy skakali na próbę- ale to tylko próba, walić bezpieczeństwo ludzi, najlepiej niech sobie nogi połamią. No i ja prawie to zrobiłem. Później beznadziejnie poszło mi, bo byłem w zbyt Więcej >







