Nie jestem dziś ani trochę zadowolony. Rano zaczęlo się średnio- deszcz. Autobus przynajmniej przyjechał na czas. W szkole zrobili głosowanie (bo dzisiaj jest na prime ministerka w UK), więc biblioteka była zamknięta. Ale jako że ja pomagam, to miałem wstęp :P Na pierwszą lekcje miałem wychowanie teatralne. Nasz “koleszka z downem” nie zachowywał się tak źle, więc było ok. Potem miałem Niemiecki. Oczywiście nauczycielka zastępcza, bo nasza normalna miała zapalenie płuc i pomaga tylko 11 klasie która ma testy niedługo. I właśnie się dowiedzieliśmy że mamy test za tydzień… Jak będę miał więcej niż 1 to cud… Nienawidze tego przedmiotu. Potem WF. W deszczu, ale nie było tak źle, bo krykiet (nie chce mi się wchodzić w translator…). Potem i tak przestało padać.

Na lunchu rozwaliłem sobie rękę. Kolega postawił torby na środku, a ja się o nie przewróciłem i walnąłem łokciem o szafkę -_- Zaskarżę. Następnie miałem technologie. Jedna z moich ulubionych lekcji. Teraz robimy materiały, a dokładnie to kolorowanie ich. Ostatni był angielski. Oczywiście klasa nie może się zamknąć i nie zrobiliśmy tego co mieliśmy i nauczycielka się wkurzyła. Po szkole jakiś idiota wywalił mi telefon z ręki tak że rozpadł się na części. Ja nie wiem jak tacy głupcy mogą istnieć…

Na wieczór prawdziwa perełka dnia. Mama przez telefon do taty powiedziała mu jaki to ja jestem śmieć. Powiedziałem wcześniej tacie że nie przeszkadza mi to że pewnie nie pojedziemy do Polski w tym roku bo mama nie dostała urlopu. Nie miałem na myśli tak naprawde tego co powiedziałem, bo lubię rodzinę taty, Rudę i Barczewo. Ale jak mamy jechać na dwa tygodnie, i spędzić mogę dzień z koleżanka najlepszą i 3-4 z rodziną taty, a pozostałe 10 u ludzi których nawet nie znam, to mi się nie uśmiecha. Oh jak ta mama mnie kocha. Niby powiedziałem co powiedziałem bo chcę całe wakacje spędzić przy ekranie. Sorka, jeżeli nie zauważyłaś, to mam przyjaciół, którzy są dla mnie ważniejsi niż wycieczka do ludzi których nie znam.

No więc dzisiaj nie było za dobre. Ide teraz śledzić wybory na Twitterze i dac ręce odpocząć, nara.