Blog polskiego 13-latka żyjącego w UK
Wkurzony
Nie jestem dziś ani trochę zadowolony. Rano zaczęlo się średnio- deszcz. Autobus przynajmniej przyjechał na czas. W szkole zrobili głosowanie (bo dzisiaj jest na prime ministerka w UK), więc biblioteka była zamknięta. Ale jako że ja pomagam, to miałem wstęp :P Na pierwszą lekcje miałem wychowanie teatralne. Nasz “koleszka z downem” nie zachowywał się tak źle, więc było ok. Potem miałem Niemiecki. Oczywiście nauczycielka zastępcza, bo nasza normalna miała zapalenie płuc i pomaga tylko 11 klasie która ma testy niedługo. I właśnie się dowiedzieliśmy że mamy test za tydzień… Jak będę miał więcej niż 1 to cud… Nienawidze tego przedmiotu. Potem WF. W deszczu, ale nie było tak źle, bo krykiet (nie chce mi się wchodzić w translator…). Potem i tak przestało padać.
Na lunchu rozwaliłem sobie rękę. Kolega postawił torby na środku, a ja się o nie przewróciłem i walnąłem łokciem o szafkę -_- Zaskarżę. Następnie miałem technologie. Jedna z moich ulubionych lekcji. Teraz robimy materiały, a dokładnie to kolorowanie ich. Ostatni był angielski. Oczywiście klasa nie może się zamknąć i nie zrobiliśmy tego co mieliśmy i nauczycielka się wkurzyła. Po szkole jakiś idiota wywalił mi telefon z ręki tak że rozpadł się na części. Ja nie wiem jak tacy głupcy mogą istnieć…
Na wieczór prawdziwa perełka dnia. Mama przez telefon do taty powiedziała mu jaki to ja jestem śmieć. Powiedziałem wcześniej tacie że nie przeszkadza mi to że pewnie nie pojedziemy do Polski w tym roku bo mama nie dostała urlopu. Nie miałem na myśli tak naprawde tego co powiedziałem, bo lubię rodzinę taty, Rudę i Barczewo. Ale jak mamy jechać na dwa tygodnie, i spędzić mogę dzień z koleżanka najlepszą i 3-4 z rodziną taty, a pozostałe 10 u ludzi których nawet nie znam, to mi się nie uśmiecha. Oh jak ta mama mnie kocha. Niby powiedziałem co powiedziałem bo chcę całe wakacje spędzić przy ekranie. Sorka, jeżeli nie zauważyłaś, to mam przyjaciół, którzy są dla mnie ważniejsi niż wycieczka do ludzi których nie znam.
No więc dzisiaj nie było za dobre. Ide teraz śledzić wybory na Twitterze i dac ręce odpocząć, nara.
| Drukuj artykuł | Ten wpis został napisany przez 96th na 6 maja 2010 o 22:46, i jest w kategorii Moje życie. Podążaj za odpowiedziami do tego wpisu przez RSS 2.0. Możesz napisać komentarz, lub trackbacka z Twojej własnej strony. |











około 4 miesiące temu
Oj mogą istnieć… jak mi rozpierdolili iPhone to jazdę w szkolę zrobiłem nie ziemską :P
około 4 miesiące temu
Nazywasz siebie idiotą?
Ja też bym zrobił, bo w końcu to iPhone… I całkiem rozwalony, a nie obity.
około 3 miesiące temu
Pff, w naszej szkole mojemu bratu ciotecznemu nauczycielka zabrała telefon schowała w pokoju nauczycielskim i jakiś uczeń zakosił telefon, nie odzyskał.
W sumie mi cały czas wypada telefon przeważnie przez idiotki nie idiotów.
około 3 miesiące temu
ładne jaja. Ja bym zaskarżył szkołę.
około 3 miesiące temu
Zawsze można im zablokować stronę internetową jako okup bo nie jest niczym chroniona ale ja o tym nic nie wiem.
około 3 miesiące temu
Nie ma takiej potrzeby. Ja jestem zbyt grzeczny
Choć ostatnio nagadaliśmy na nauczycielkę, ale o tym dzisiaj napiszę.
około 3 miesiące temu
Pff, ja tam tańczyłem na stole i powiedziałem do niej spierdalaj suko :evil:. Lecz to nie moja wina bo koledzy kazali. Ta witryna stoi na linuxpl się wyrwie od kogoś hasło :).
około 3 miesiące temu
Bo ty chodzisz do jakiejś syfowej szkoły a ja chodzę do jednej z 250 szkół w kraju. A jak by Ci kazali się zabić to byś to zrobił? ;O WTF, strona mojej szkoły na LPL?!
około 3 miesiące temu
Cały czas mówię o mojej szkole, ten dzień to jakaś paranoja !
około 3 miesiące temu
To nawijaj.
około 3 miesiące temu
To mnie odblokuj na GG.
około 3 miesiące temu
Gotowe.