Dzisiaj był świetny dzień. Pomimo że rano pokłóciłem sie z mamą (dziś każdy sie kłóci) to i tak było dobrze. Pokłóciłem się o szkolną wycieczke. Nie jak normalny dzieciak, że chce jechać, o nie! Natomiast, musiał bym obudzić się o 5:50 żeby zdążyć na bus o 7:12 na wycieczke o 8:30. W szkole bede około o 40 po 7, więc wieki czekania. Wrócimy o 16:00 a autobus jest o 16:41, więc z 40 minut czekania w zimnie. Okrutniczka. A pokłóciliśmy się o to że jak mam nie jechać to postawić. krzyżyk zamiast ptaszka, a mama twierdziła że nic, to zrobiła mi na złość.

W szkole odwołali pływanie bo nauczycielki nie było. Siedziałem przez całą godzine konwersując. Znajoma stworzyła origami takie “wybierz kolor, wybierz numer”. Mi wyszło że się zakocham i znajde dziewczyne w przyszłych. Boje się ;)

Po szkole miałem dodatkową lekcje gotowania, na konkurs w poniedziałek. Ten co w zeszłym roku, tylko że teraz robimy bułeczki “kamienne”. Jeszcze do końca się nie zdecydowałem jak to zrobie, a mieliśmy tylko ponad tydzień.

ciastka

Po szkole znowu przygotowywałem RPPL v8. Gazete i film z kilkoma innymi osobami. Nie mogę się doczekać otwaria, tyle pracy w to wlożyłem. To dlatego nie pisałem, a teraz piszę znowu z komórki, i powoli zaczynają mnie boleć kciuki (HTC Hero jest bardzo wygodny, ale bolą troche od pozycji i wcześniejszego gotowania), więc spadam. Nara!

P.S. Wyszło HootSuite for Android, słodko. Jak podeośnie, to recenzja, bo to świetny program, tylko zbugowany narazie :/