Blog polskiego 13-latka żyjącego w UK
Enrichment Week: Day 4

Hej. Dzisiaj był średni dzień. Rano, zapomniałem że dzisiaj nie muszę przychodzić w uniformie, jak później koleżanka zauważyła, znowu… Dzisiaj miejsce wycieczki było z 50 mil od szkoły, więc nie daleko, ale za to była badziewna droga. Te jaskinie były świetne, pomimo że ciężko się przez nie przechodziło i było ciemno.
Strasznie ekscytowali się naturalnymi rzeźbami- ja to widze coś tylko w 1/10 takich. I z kolejne 3 to wymuszają takie myślenie na sobie dla podekscytowania ;x
Po powrocie mieliśmy lunch i piłke nożną. Fajnie, bo przez dwa tygodnie biblioteka prawie pusta
Mieliśmy 4 drużyny (od ilości klas), i 3 mecze. Przez te półtora godziny stałem tylko, z czego przez godzine poza boiskiem. Piłka nie zbliżyła się do mnie na bliżej niż dwa metry. To dobrze, panikuje na widok piłki. Moja drużyna wygrała wszystkie 3 gry- ugh. Jakby dzień nie był wystarczająco zły.
Po powrocie do domu oglądałem telewizje przez dwie i pół godziny. Nigdy tyle telewizji nie oglądałem. Teraz znowu mam to pozytywne uczucie zmian w moim życiu. Dziwne ono jest, i muszę się z tym przespać. Nara…
| Drukuj artykuł | Ten wpis został napisany przez 96th na 11 marca 2010 o 22:48, i jest w kategorii Moje życie. Podążaj za odpowiedziami do tego wpisu przez RSS 2.0. Możesz napisać komentarz, lub trackbacka z Twojej własnej strony. |









