Witajcie. Dzisiaj zaczął się Enrichment Week (chyba już opisywałem, wyszukajcie enrichment albo enshitment w szukajce, a jak nie, to jutro to zrobie). Zapowiadało się nudno…

…ale tak nie było. Zaczeliśmy problemami z pokojami. Kolega później na przewie narzekał, że jak zwykle nauczyciele nic nie mówią nam/sami nie wiedzą, a potem to o to żale do nas że się spóźnimy. Miał racje. Jak już znaleźliśmy pokój to był pokaz ptaków-morderców. Najfajniejsza była sowa. ^^ Połowa z nich się zesrała jak tylko wyszły z klatki, fajny pokaz, co nie?

Potem był konkurs gotowania. Jako że połowa nie była przygotowana, to jestem zadowolony i mam przewage ^^ Ostatnie było ogrodnictwo. Super było, może się nawet zapisze do klubu? Fajny ogródek nawet mamy, pogoda była świetna. Na absolutny koniec zrobiliśmy prezenty na dzień Kobiety/Matki. Życze więc wszystkim kobietom wszystkiego najlepszego z okazji ich dnia!

Foty dziś nie będzie, bo zgrałem je na komputer i usunąłem je z komórki. Jutro dodam jak nie zapomne. Nara!